Danuta Rękawica

Danuta Rękawica

email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Rekordowa Bella Plaża Gotyku przed finałami MP 2019 stars

Jeszcze dwa tygodnie temu na Rynku Nowomiejskim było gwarno i tłoczno, a na boiskach toczyła się zacięta walka w Grand Prix Polski siatkarek i siatkarzy. Bella Plaża Gotyku Toruń 2018 do historii przeszła 17 czerwca, kiedy to rozdano ostatnie medale i oficjalnie zamknięto turniej. W tym roku był on niezwykle ważnym sprawdzianem przed arcyważnym wydarzeniem, które w Toruniu odbędzie się za trochę ponad dwanaście miesięcy. W sierpniu 2019 roku rozegrany zostanie tu turniej finałowy mistrzostw Polski w siatkówce plażowej, a do miasta Mikołaja Kopernika przybędzie śmietanka polskiego beach volley'a.
 

Joanna Kaczmarek: Wolontariusze to bardzo ważna część turnieju stars

Od dziewięciu przy organizacji Bella Plaży Gotyku pracują grupy toruńskich wolontariuszy. W ostatnich edycjach ich liczba znacznie wzrosła, a organizatorzy Bella Plaży Gotyku Toruń 2018 mogli liczyć na wsparcie ponad 150 młodych ludzi. - Z roku na rok wolontariat nam się rozrastał, zaczęliśmy nawiązywać współpracę z ośrodkami siatkarskimi, szkołami. Obecnie wolontariuszy jest więcej - opowiada Joanna Kaczmarek, koordynująca pracą wolontariuszy w czasie gotyckiego wydarzenia.
 
Za nami dziewiąta edycja Bella Plaży Gotyku przy której pracowała ogromna liczba wolontariuszy. Ale wróćmy pamięcią do pierwszych edycji toruńskiego turnieju. Pamięta pani jak to było?
 
Joanna Kaczmarek:
- To było niesamowite przeżycie, ponieważ pierwsza edycja była dla nas wszystkich wielką nauką. Wtedy wolontariat oparty był na moich studentach z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Tak naprawdę wszystko to, co z nim związane, ogarniała grupa dwudziestu osób, głównie zawodników uczelnianego AZS-u. Wtedy nasi wolontariusze mieli mnóstwo pracy, siedzieli na turnieju od rana do wieczora. Trzeba pamiętać też o tym, że mieli w tym samym czasie sesję i egzaminy, ale udawało się to wszystko połączyć. Ich praca była wtedy dużo cięższa niż ma to miejsce teraz. Z roku na rok wolontariat nam się rozrastał, zaczęliśmy nawiązywać współpracę z ośrodkami siatkarskimi, szkołami. Obecnie wolontariuszy jest więcej i jest to dużo lepiej poukładane. Wcale nie oznacza to jednak, że jest łatwiej, gdyż teraz tą większą grupę trzeba odpowiednio kierować. Turniej się rozrósł, w jego trakcie imprez siatkarskich zrobiło się więcej, mamy dużo większą liczbę obiektów, na których gramy, a na każdy z nich każdego dnia potrzebna jest określona liczba wolontariuszy. Wiadomo, że nie wszyscy z nich mogą pomagać nam przez cały tydzień, czy też dwa, dlatego istnieje duża rotacja.
 
Co jest najtrudniejszego w pracy z wolontariuszami?

 
- Najtrudniej jest chyba przekonać dzieci do tego, że są ważną częścią tej imprezy. Tak naprawdę, zwłaszcza klasy sportowe, gdy przychodzą na turniej, to chciałyby poodbijać piłkę, a to nie jest tak do końca. Muszą z tym poczekać, bo to zawodnicy w trakcie turnieju są najważniejsi, a wolontariusze są po to, by im pomagać. Na ich grę niestety w ciągu dnia nie ma już czasu. Trzeba do nich dotrzeć i wytłumaczyć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Gdy to zrozumieją, później nie ma już żadnych trudności.
 
Jak wyglądała dziewiąta edycja turnieju pod względem wolontariatu?
 
- Tak jak przez ostatnie trzy lata, w tej edycji grupa wolontariuszy liczyła 150 - 160 osób. Ta grupa musiała być logistycznie poukładana na dwanaście dni turnieju. Współpracujemy bardzo dobrze z Siatkarskimi Ośrodkami Sportowymi, ze Szkołą nr 28 na Skarpie. Jako AZS UMK mamy bardzo dobrą relację z gimnazjum i liceum akademickim, które współpracuje z nami na bardzo dobrych warunkach. Tym bardziej, że spotykamy się z nimi na sali gimnastycznej, więc te dzieci widuję na co dzień i nie ma problemu, by zaprosić je do pomocy.
 
Plaża Gotyku w swojej kilkuletniej historii ma już przypadki wolontariuszy, którzy pod wpływem toruńskiego turnieju sami zaczęli grać  w siatkówkę plażową...
 
- Większość naszych wolontariuszy to klasy sportowe, głównie siatkarskie. A takim przykładem zawodników są Bartłomiej Krzyżanowski i Michał Szabłowicz, którzy tutaj w Toruniu w trakcie Plaży Gotyku przez dwa lata podawali piłki najlepszym zawodnikom, swoim wzorom, podpatrując ich przy tym. Byli dumni, że mogli uczestniczyć w tym wydarzeniu i mieć z nimi styczność, chociażby właśnie przez to podawanie piłek. Potrafili zrozumieć, że taka obserwacja to także świetna nauka. Obecnie są w reprezentacjach Polski. Cieszymy się, że Plaża Gotyku ma także swój wkład w to, że plażówka jest też dla nich ważna.
 
Przed nami w przyszłym roku wielkie wydarzenie - w Toruniu rozegrane zostaną finały mistrzostw Polski. Jak zachęciłaby pani młodych ludzi do uczestniczenia w wolontariacie tego wydarzenia?

 
- Chciałabym, by młodzi ludzie - tak jak Szabłowicz i Krzyżanowski - patrzyli na to pod kątem możliwości obcowania z najlepszymi zawodnikami i zawodniczkami w kraju  oraz nauki poprzez obserwację. Taki udział w sportowym wydarzeniu to świetna szkoła. W przyszłym roku odbędą się finały mistrzostw Polski, one nie będą organizowane w czerwcu, a odbędą się dopiero w sierpniu. Będzie więc czas, by zaplanować sobie możliwość udziału w wolontariacie w okresie wakacyjnym. Nie będzie to przeszkadzało w zajęciach szkolnych czy egzaminach. W finałach będą brać udział reprezentanci Polski, pary, które grają w World Tourach i jeżdżą po całym świecie. Będzie to więc jedyna i niepowtarzalna okazja, by móc z nimi obcować i z bliska przyjrzeć się ich pracy, zachowaniom. W telewizji to nigdy nie jest to samo. Zachęcam wszystkich, by zaplanować sobie już połowę sierpnia w przyszłym roku. Wiem, że osoby, które lubią i rozumieją siatkówkę  nie będą żałowały swojej decyzji, że poświęciły część swojego czasu wakacyjnego na pomoc w tym ważnym wydarzeniu.
 
Czy ktoś spoza ośrodków i szkół, z którymi współpracuje Bella Plaża Gotyku może również zostać wolontariuszem w trakcie przyszłorocznego turnieju finałowego?
 
- Oczywiście. Już w tej edycji było kilka osób, ale jest ich mało. Mamy od dłuższego czasu rewelacyjnego najmłodszego wolontariusza, który obecnie chodzi do szóstej klasy szkoły podstawowej, a mama jest bardzo dumna, że tak sobie ze wszystkim radzi. Stasiu to rewelacyjny chłopiec i przykład dla każdego, że taki młody człowiek potrafi wykonać swoją pracę bardzo dobrze, a w dodatku wie co mówi i co robi. Jest także młodzież z IV LO, która sama zapisuje się na wolontariat. Jest też licealistka, która dwa lata temu po raz pierwszy była wolontariuszką w Plaży Gotyku. Wtedy była jeszcze niepełnoletnia. Od tego momentu co roku wraca do pomocy przy turnieju. Jeśli ktoś lubi tę dyscyplinę i będzie chciał udział w naszym wydarzeniu, pomóc przy jego organizacji - serdecznie zapraszam.

Bartłomiej Dzikowicz: Miałem wielką ochotę na zwycięstwo stars

Tegoroczną Bella Plażę Gotyku Toruń 2018 finaliści turnieju męskiego Grand Prix Polski - Adam Parcej i Bartłomiej Dzikowicz rozpoczęli od rundy eliminacyjnej, rozgrywając w sumie w całych zawodach siedem spotkań. Wygrali sześć z nich. - Szkoda, że dopiero finałowy mecz był tym jedynym przegranym w całym turnieju - przyznał broniący duetu, Bartłomiej Dzikowicz.
 

Justyna Tomala: Plaża Gotyku to najbardziej prestiżowy turniej

Duet Justyna Tomala i Olga Klocek do rozgrywek Grand Prix Polski przystępował rozstawiony z numerem czwartym. Dobra i solidna gra tej pary pozwoliła jej dojść aż do finału, w którym musiała uznać już wyższość duetu Saad/Wawrzyńczyk. Za drugą lokatę w Bella Plaży Gotyku Toruń 2018 team Tomala/Klocek zyskał aż 108 punktów do rankingu PZPS.
 

Jarosław Lech: Wytrzymaliśmy dużą presję stars

Para Jarosław Lech i Marcin Ociepski by awansować do finału Grand Prix Polski musiała w niedzielę wygrać dwa spotkania. Oba kończyły się zwycięskimi dla niej tie-breakami. - Wytrzymaliśmy dużą presję i co ważne wytrzymaliśmy kondycyjnie te sety. Finał był już dla nas takim zakończeniem turnieju i w nim już na adrenalinie zwyciężyliśmy - ocenił blokujący duetu, Jarosław Lech, który wspólnie z Marcinem Ociepski mógł cieszyć się z triumfu na koniec tegorocznej Bella Plaży Gotyku Toruń 2018.
 

Agata Wawrzyńczyk: Toruń staje się stolicą polskiej plażówki stars

Na najwyższym stopniu podium w Grand Prix Polski kobiet dziewiątej Bella Plaży Gotyku Toruń 2018 po raz trzeci wskoczyła Magdalena Saad. Obok niej stanęła Agata Wawrzyńczyk, dla której był to pierwszy gotycki sukces. - Super jest wygrywać - mówiła po drugim triumfie w sezonie blokująca duetu Saad/Wawrzyńczyk.
 

Ociepski i Lech na najwyższym stopniu podium stars

Organizatorzy dziewiątej Bella Plaży Gotyku Toruń 2018 nie mogli wymarzyć sobie lepszych warunków do zakończenia tegorocznego Grand Prix Polski oraz całego gotyckiego wydarzenia. Typowo plażowa pogoda, pełne trybuny i świetnie grające pary męskie - to wszystko zapewniło finałowej rundzie zmagań niepowtarzalną atmosferę i fantastyczne widowiska sportowe.
 

Grand Prix Polski mężczyzn - wyniki stars

Otworzyliśmy ostatni dzień Bella Plaży Gotyku Toruń 2018. Dziewiątą edycję gotyckiego wydarzenia zamknie rywalizacja w Grand Prix Polski mężczyzn. Poniżej zestawienie spotkań i wyniki fazy finałowej.

Ćwierćfinały mężczyzn
Godz. 9.30 - Witczak/Pliński - Lech/Ociepski 1:2 (21:17, 21:23, 10:15)
Godz. 9.30 - Kaczmarek/Lewandowski - Andrys/Andrys 2:0 (21:14, 21:18)

półfinały:
Parcej/Dzikowicz - Kaczmarek/Lewandowski 2:0 (21:19, 21:17)
Brożyniak/Janiak - Lech/Ociepski 1:2 (21:19, 21:23, 13:15)

mecz o 3. miejsce:
Kaczmarek/Lewandowski -Brożyniak/Janiak 0:2 (21:23, 18:21)

finał:
Parcej/Dzikowicz - Lech/Ociepski 0:2 (19:21, 18:21)

Fantastyczny turniej męski Grand Prix Polski stars

Rzadko kiedy spotyka się tak wyrównane turnieje, jak ten rozgrywany obecnie w Toruniu. Zacięte spotkania sprawiły, że sobotnie rozgrywki zakończyły się dużo później, niż wstępnie planowano. W sumie rozegrano aż dziesięć tie-breaków, co świadczy o tym, jak bardzo równy jest poziom rywalizujących obecnie na arenie krajowej par. Choć niespodzianek nie brakowało, w półfinale po sobotnich meczach, znalazły się duety: Parcej/Dzikowicz i Brożyniak/Janiak, co z kolei nie jest wielkim zaskoczeniem.
 

Saad/Wawrzyńczyk najlepsze w Toruniu stars

Cztery tie-breaki w walce o medale to rzadkość, tymczasem siatkarki kończące Grand Prix Polski, rozgrywane w ramach dziewiątej Bella Plaży Gotyku Toruń 2018, zapewniły kibicom odwiedzającym Rynek Nowomiejskim najlepsze z możliwych scenariuszy. Po długiej i wyrównanej walce drugą wygraną w sezonie odniosły Magdalena Saad i Agata Wawrzyńczyk. Drugą lokatę w zawodach zajęła para Justyna Tomala/Olga Klocek, natomiast na najniższy stopień podium w czasie dekoracji wskoczyły Joanna Wiatr i Justyna Tylutki. Warto odnotować, że jest to już trzecia wygrana Magdaleny Saad w toruńskim turnieju.
 
Subscribe to this RSS feed