Jarosław Lech: Wytrzymaliśmy dużą presję

Para Jarosław Lech i Marcin Ociepski by awansować do finału Grand Prix Polski musiała w niedzielę wygrać dwa spotkania. Oba kończyły się zwycięskimi dla niej tie-breakami. - Wytrzymaliśmy dużą presję i co ważne wytrzymaliśmy kondycyjnie te sety. Finał był już dla nas takim zakończeniem turnieju i w nim już na adrenalinie zwyciężyliśmy - ocenił blokujący duetu, Jarosław Lech, który wspólnie z Marcinem Ociepski mógł cieszyć się z triumfu na koniec tegorocznej Bella Plaży Gotyku Toruń 2018.
 
Za nami dziewiąta edycja Bella Plaży Gotyku Toruń 2018 i wasze zwycięstwo. Przedturniejowy plan wykonaliście w stu procentach?
 
Jarosław Lech:
Naszym celem na ten turniej było podium. Chcieliśmy utrzymać poziom gry z poprzednich zawodów, które wygraliśmy trzy tygodnie temu. Jak widać udało się. Cały turniej był cięższy niż myśleliśmy. Rozegraliśmy dwa trudne tie-breaki o wejście do czwórki i w półfinale także, który wygraliśmy na przewagi 15:13. Wytrzymaliśmy dużą presję i co ważne wytrzymaliśmy kondycyjnie te sety. Finał był już dla nas takim zakończeniem turnieju i w nim już na adrenalinie zwyciężyliśmy.
 
Te dwa tie-breaki to najważniejsze chwile w drodze do końcowego zwycięstwa?
 
- Wspomniane dwa niedzielne tie-breaki były tymi najtrudniejszymi momentami w turnieju, ale także chyba cały pojedynek półfinałowy. Wszystko w nim grane było praktycznie na styku, na przewagi. Set decydujący też grany był na przewagi i to chyba był ten najważniejszy mecz w turnieju.
 
W tegorocznym turnieju męskim mecze były niezwykle zacięte i oglądaliśmy naprawdę ciekawą plażówkę. Czym to było spowodowane? Wyrównaniem się stawki na krajowym piachu, wzrostem poziomu par ogólnie?
 
- Trudno powiedzieć. Jest kilku naprawdę dobrych zawodników, którzy od kilku lat już nie grają w plażówkę, co obniżyło trochę poziom. Jest też wielu fajnych młodych, którzy jak na siatkówkę plażową mają jeszcze dużo gry przed sobą. Są to pary, które mocno trenują, czasami cały rok i myślę, że poziom tego sportu na podwórku krajowym z roku na rok będzie jeszcze rósł.
 
Co jest obecnie siłą pary Lech/Ociepski?
 
- Myślę, że dobrze przygotowaliśmy się do sezonu i to w tym wszystkim jest ważne. Po drugie moje doświadczenie i młodość, a także chęć walki mojego partnera dobrze współgra. Dodatkowo blok i obrona to są elementy, które mamy dość dobre. I to powoduje, że dobrze się dopełniamy na boisku.
 
Co teraz, już po zakończeniu Bella Plaży Gotyku?
 
- Przed Plażą Gotyku była trzytygodniowa przerwa. Teraz już turnieje zaczynają się co tydzień, więc gramy co trochę w innym mieście. Zobaczymy, jak to dalej pójdzie, ale lepszego startu w to nasze najbliższe tournee nie można było sobie wymarzyć.
 
A za rok spotkamy się w Toruniu na turnieju finałowym mistrzostw Polski ...
 
- I jest to bardzo dobra wiadomość. Czasami było tak, że turnieje finałowe mistrzostw Polski były rozgrywane w miejscach mało widocznych dla fanów plażówki. Przyciągały bardzo mało kibiców na trybuny. W Toruniu jest to samo centrum miasta, przychodzi dużo ludzi, więc nie może być lepszego miejsca na te finały. Dodatkowo turniej będzie miał piękne otoczenie, z mnóstwem fajnych miejsc dookoła. Myślę, że będą to na pewno udane finały.