Fantastyczny turniej męski Grand Prix Polski

Rzadko kiedy spotyka się tak wyrównane turnieje, jak ten rozgrywany obecnie w Toruniu. Zacięte spotkania sprawiły, że sobotnie rozgrywki zakończyły się dużo później, niż wstępnie planowano. W sumie rozegrano aż dziesięć tie-breaków, co świadczy o tym, jak bardzo równy jest poziom rywalizujących obecnie na arenie krajowej par. Choć niespodzianek nie brakowało, w półfinale po sobotnich meczach, znalazły się duety: Parcej/Dzikowicz i Brożyniak/Janiak, co z kolei nie jest wielkim zaskoczeniem.
 
Pierwsza część sobotnich rozgrywek siatkarzy toczyła się jeszcze na czterech boiskach Zespołu Szkół nr 10. Następnie, gdy pary kobiece rozpoczęły walkę o medale, mecze duetów męskich przeniosły się na Rynek Nowomiejski. Po dekoracji najlepszych zawodniczek, to oni następnie opanowali dwa korty w głównej lokalizacji wydarzenia. Dzień w turnieju głównym Grand Prix Polski mężczyzn przyniósł sporo zaskakujących rozstrzygnięć. Z turniejem pożegnały się pary, które przed rozpoczęciem Bella Plaży Gotyku Toruń 2018 stawiane były w roli faworytów do końcowego sukcesu, a o wynikach wielu z nich decydowały niuanse. Praktycznie w każdym walka trwała do końca, a spotkania trwały bardzo długo. Nieustępliwość i walka do ostatniej piłki - to jest to, co w siatkówce plażowej jest niezwykle ważne dla końcowego sukcesu. W sobotę siatkarze rywalizujący w Grand Prix Polski to potwierdzali praktycznie w każdym meczu. Pierwsza runda turnieju głównego przyniosła trzy pierwsze tie-breaki, dwa kolejne trzysetowe mecze rozegrano w drugiej rundzie. Po prawej stronie drabinki pięć na osiem starć musiała rozstrzygać trzecia partia.
 
Już po meczu I rundy na prawą stronę drabinki spadła turniejowa "jedynka", para Ociepski/Lech, która nadal pozostaje w walce o strefę medalową. Z zawodami pożegnał się natomiast, rozstawiony z numerem drugim, duet Kądzioła/Malec, przegrywając w tie-breaku z parą Andrys/Andrys. Dobrze w zawodach spisywali się m.in. Daniel Pliński i Dominik Witczak. Doświadczeni zawodnicy, którzy mimo że na co dzień nie trenują razem, wygrali swoje dwa pierwsze mecze, przegrywając dopiero w ćwierćfinale przeciwko silnemu duetowi Parcej/Dzikowicz. W niedzielę natomiast zagrają o wejście do półfinału w ćwierćfinale, ale tym rozgrywanym z prawej strony boiskowej drabinki. Do walki o medale, bez porażki, oprócz pary Parcej/Dzikowicz awansowała także dwójka Brożyniak/Janiak. Ten team także nie ustrzegł się tie-breaka, walcząc w trzysetowym starciu drugiej rundy z duetem Kiernoz/Zdybek.  
 
W niedzielę o godzinie 9:30 rozegrane zostaną ćwierćfinały z prawej strony turniejowej drabinki: Witczak/Pliński - Lech/Ociepski oraz Kaczmarek/Lewandowski - Andrys/Andrys. Następnie przyjdzie czas na półfinały oraz mecz o najniższy stopień podium. Po nim na boisko główne wybiegną znamienici goście Bella Plaży Gotyku Toruń 2018, którzy zagrają w Meczu Gwiazd. Od razu po nim zaplanowano starcie finałowe, które zakończy całe wydarzenie.