Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Krzysztof Ignaczak: Nie trzeba mnie długo namawiać

Już w czerwcu dziewiąta edycja Bella Plaży Gotyku, turnieju siatkówki plażowej rozgrywanego w otoczeniu urokliwego Rynku Nowomiejskiego w Toruniu. Co roku wydarzenie to przyciąga rzeszę kibiców, a także gwiazdy polskiego sportu. Od kilku lat z toruńskimi rozgrywkami związany jest Krzysztof Ignaczak, wieloletni reprezentant Polski w siatkówce halowej, mistrz świata z 2014 roku, a obecnie komentator Polsatu Sport. - Jeśli tylko nadarzy się okazja, by móc pojawić się w Toruniu po raz kolejny to z miłą chęcią całą rodziną odwiedzimy to miasto w tym roku – zdradza nam popularny „Igła”.

Jak to było na początku, przed twoją pierwszą wizytą na Plaży Gotyku. Długo trzeba było cię namawiać do przyjazdu do Torunia?

Krzysztof Ignaczak:
Nigdy nie trzeba mnie długo namawiać, ponieważ każda inicjatywa, która jest związana z piłką siatkową czy to w hali czy na plaży, to jest coś co jest moim życiem, moją pasją. Jeśli mogę pomagać ludziom, którzy mają taką samą „zajawkę”, taką samą miłość i serducho do tego, by dać ludziom trochę tego sportu i go propagować, to staram się zawsze pomagać i jeżeli moja osoba jest na tyle atrakcyjna do tego, by ściągnąć trochę więcej ludzi na trybuny, którzy pokochają siatkówkę, to nie trzeba mnie namawiać długo. Rozmowa na ten temat była krótka, natomiast największe problemy są zawsze z terminami. Wiadomo, że człowiek jest zaangażowany na innych polach. Jeśli tylko nadarzy się okazja, by móc pojawić się w Toruniu po raz kolejny to z miłą chęcią całą rodziną odwiedzimy to miasto w tym roku.

Co jest takiego fajnego w naszym turnieju, co mogłoby zachęcić innych do wizyty na Rynku Nowomiejskim w czerwcu?

- Oprócz tego, że można – także aktywnie – spędzić czas, to jest to niesamowita inicjatywa, w której warto wziąć udział. Wysypanie tylu ton piasku na Rynku Nowomiejskim wiąże się z nie lada pomysłowością, a przede wszystkim z przychylnością władz miasta. Wielkie gratulacje dla organizatorów za to, że powstała taka inicjatywa, a dla władz miasta za to, że zgodziły się na to, by co roku na jakiś okres wyłączyć jeden z rynków w Toruniu i oddać go na rzecz siatkówki plażowej. Myślę, że jest to fajna rzecz, gdyż ludzie biorący udział w rozgrywkach mają wielki „fun”, grając w takich, a nie innych okolicznościach. Mówię tu o pięknym otoczeniu i widoku na architekturę miasta. Dodatkowo każdy, kto przyjedzie może zobaczyć Toruń. Powiem szczerze, że po pierwszym razie, gdy sam przyjechałem do tego miasta, to uznałem je za bardzo magiczne, ponieważ ma taki swoisty charakter. Miasto położone na delikatnym wzgórzu, mające szereg rzeczy do zaoferowania turystom, które mogą przyciągać ludzi, m.in. zabytki i muzea oraz wiele innych ciekawych rzeczy. Ja z rodziną co roku przyjeżdżam i odkrywam jakieś nowe fajne zakamarki Torunia. Więc oprócz emocji czysto sportowych miasto to oferuje wrażenia, które na długo zapadną w pamięci. Sam zastanawiałem się czy producent jednych z bardzo popularnych klocków nie powinien w polskim wydaniu zrobić w takiej formie miasta Toruń, które mogłoby zostać zbudowane przez dzieci. Są ruiny zamku krzyżackiego, wiele innych ciekawych budowli znajduje się też na tak małym obszarze i jest to coś niesamowitego.

Tegoroczna Plaża Gotyku to główny sprawdzian przed przyszłorocznymi finałami mistrzostw Polski, które odbędą się w czasie naszego turnieju. Będąc już z nami jakiś czas, jak widzisz ten przyszłoroczny turniej. Czy to dobre miejsce na organizację tak dużego wydarzenia?

- Myślę, że tak. Pod względem bazy – to jest infrastruktur boiskowej, doświadczenia i pomysłu – wszystko jest jak należy. Organizatorzy mają zawsze wszystko dopięte na ostatni guzik. Z racji tego, ze jest to już dziewiąta Plaża Gotyku, a w przyszłym roku będzie jubileuszowa – dziesiąta, to jest to już wiele lat doświadczeń. Myślę, że nie będzie on wiele różnił się pod względem organizacyjnym od wcześniejszych edycji tego wydarzenia, oprócz samej rangi. Ponieważ co roku ta organizacja jest na bardzo wysokim poziomie, nie ma większych czy większych problemów, a wydarzenie jest sukcesem. Z resztą, zaangażowanie tych osób, które do tej pory brały udział w organizacji turnieju do tej pory jest ogromne i jestem święcie przekonany o tym, że te finały mistrzostw Polski będą mieć szczególny wymiar.

Po zakończeniu kariery sportowej dużo miejsca w twoim kalendarzu chyba nie zwolniło się. Zacząłeś m.in. pracę jako komentator sportowy. Jak odnalazłeś się w nowej roli i jak ci się podoba to nowe zajęcie?

- Myślę, że to głównie inni ludzie – odbiorcy powinni dać jakiś feedback odnośnie tego czy ja się odnalazłem w tym moim nowym zajęciu, czy im się to podoba. Do tej pory miałem jakieś informacje, że jest w miarę dobrze, a ludzie nie zasypiają przy moim komentarzu. Staram się robić to na tyle, na ile potrafię. Wiem, że nie wystrzegam się błędów, ale człowiek je popełnia, a ja staram się je analizować i iść do przodu pod tym kątem. Wszystko po to by móc jak najlepiej opowiadać o mojej kochanej dyscyplinie. Stoi za mną ogromne doświadczenie, którego nie mogę sobie odmówić, bo grałem bardzo długo, spędziłem 20 lat na parkietach, więc wiem o czym mówię. Teraz staram się umiejętnie dobrać sposób, by nie zanudzić oglądających, a sprawić, by siatkówka stała się zrozumiała.

Turniej finałowy mistrzostw Polski wiąże się z tym, że prowadzone będą obszerne transmisje telewizyjne, czy Krzysztof Ignaczak pokusiłby się o komentowanie siatkówki plażowej za rok  w Toruniu?

- Mógłbym spróbować. Ale najpierw musiałbym się zapoznać dokładnie z tajnikami siatkówki plażowej. Jeśli miałoby to mieć miejsce to pewnie pomogliby mi w tym moi przyjaciele z boiska, chociażby dobrze znany w Toruniu Dominik Witczak, który wiele lat występował na plaży. Zaznajomienie się z tym będzie bardzo ważne, bo musimy sobie jasno powiedzieć, że jednak siatkówka plażowa odbiega trochę od piłki siatkowej halowej. Oprócz tego, że różnicą jest liczba zawodników grających na boisku, to jest też wiele innych ważnych zasad i formuł, które są jeszcze przede mną do odkrycia, ale myślę, że mam wielu bogatych w doświadczenia znajomych, którzy uchylą mi rąbka tajemnicy i mógłbym wtedy podjąć się komentowania meczów siatkówki plażowej.

To może na koniec, mógłbyś zaprosić wszystkich w czerwcu do Torunia na Bella Plażę Gotyku?

- Jasne! Chciałbym wszystkich bardzo serdecznie zaprosić do Torunia na turnieje Plaży Gotyku. Jest to wyjątkowy, intrygujący i ciekawy turniej, rozgrywany w pięknym miejscu. Atmosfera na trybunach jest zawsze bardzo przyjazna i fantastyczna. Warto przyjechać i dopingować zawodników na boisku.