Create a Joomla website with Joomla Templates. These Joomla Themes are reviewed and tested for optimal performance. High Quality, Premium Joomla Templates for Your Site

Wolontariat oczami BELLA Plaży Gotyku

Czerwiec dobiega końca. Miesiąc otworzyliśmy startem BELLA Plaży Gotyku Toruń 2017, a „gotyckie” zmagania trwały kilkanaście dni. Chcemy nałożyć klamrę i zamknąć ten miesiąc także toruńskim akcentem. Bowiem Plaża Gotyku to nie tylko siatkarska rywalizacja, dobra zabawa i dużo atrakcji. To dla wielu osób początek bardzo ciekawej przygody, która w wielu przypadkach trwa później długi czas, stając się sposobem na życie oraz jego bardzo ważną częścią.

Przy BELLA Plaży Gotyku każdego roku pracują setki osób. Przez te osiem lat, gdy turniej gości na Rynku Nowomiejskim Toruniu, wszystkich współpracujących z nim można liczyć w tysiącach. Duża ich część to wolontariusze – i to im chcemy poświęcić ostatni akord w tegorocznej edycji Plaży Gotyku. Wolontariat jest to niejednokrotnie ciężka praca, za którą nie otrzymuje się pieniędzy. Ma on jednak inny wymiar i korzyści z niego płynące. Plaża Gotyku jest właśnie wydarzeniem, które pozwala z niego wyciągnąć dla siebie naprawdę wiele. Wszystko kiedyś się zaczyna, ma swoje źródła w różnych zdarzeniach, momentach, spotkaniach. Wielokrotnie droga zawodowa rozpoczynała się właśnie w czasie naszego turnieju.

Toruński event może pochwalić się przykładami, w których sam stał się źródłem inspiracji, zwłaszcza dla młodych ludzi. – Dopiero tutaj, na Plaży Gotyku, zaczęliśmy tak poważnie myśleć o grze. Gwiazdy, znani siatkarze, najwyższy poziom sportowy - przekuło się na to, że zaczęliśmy uprawiać siatkówkę plażową – wspomina młody toruński duet siatkarzy plażowych. To własnie Bartłomiej Krzyżanowski i Michał Szabłowicz są dobrym dowodem wymiernych korzyści czerpanych z wolontariatu. Obaj niegdyś byli pracowitymi wolontariuszami, którzy trafili na Plażę Gotyku wspólnie z grupą ze swojej szkoły. W tym roku sami zagrali na Rynku Nowomiejskim – zwyciężyli w turnieju juniorskim, a także stanęli też w szranki z dużo bardziej doświadczonymi duetami w Grand Prix Polski. Ta toruńska para na co dzień uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale. Jak to się stało, że obaj zawodnicy trafili do spalskiej placówki, kształcącej gwiazdy polskiej siatkówki? - Po którejś Plaży Gotyku zgłosiliśmy się z innym kolegą - Szymonem Jezierskim - na wojewódzkie zawody w siatkówkę plażową młodzików, poszło nam nieźle. Trafiłem do SMS-u, który jeszcze wtedy był w Łodzi. Po dwóch latach, gdy byłem na mistrzostwach Polski kadetów, wyszło na to że zacząłem grać z Bartkiem i zachęciłem go, by również zaczął grać na poważnie – wspomina Michał Szabłowicz. - Tak naprawdę wszystko było z przypadku, to że zagraliśmy razem i zacząłem wtedy myśleć o siatkówce plażowej poważniej. Uznaliśmy po rozmowach z trenerem, że na piasku będę się spełniał bardziej i tak to się zaczęło – dodał Bartłomiej Krzyżanowski.

Wolontariat odegrał też bardzo ważną rolę w życiu dyrektora turnieju BELLA Plaża Gotyku Toruń 2017. To w ten sposób Piotr Kaczmarek rozpoczął przygodę z wielkim sportem, a wolontariat pozwolił mu ukształtować się zawodowo oraz wziął udział w niezwykle ważnych wydarzeniach. - Po pierwszym turnieju zorganizowanym w Toruniu, tak mi się spodobała organizacja zawodów w siatkówkę plażową, że zacząłem szukać informacji, kto robi to najlepiej na świecie. Szukałem m.in. w Austrii i w Stanach Zjednoczonych. A okazało się, że w Starych Jabłonkach jest turniej organizowany na bardzo wysokim poziomie, międzynarodowy World Tour. Szukałem więc możliwości, by dostać się tam na wolontariat. Okazało się, że mogłem i załapałem się do wolontariackiej pracy na boiskach. Ze względu na to, że znam dobrze język angielski, pomagałem też w kontaktach z przedstawicielami międzynarodowej federacji – rozpoczął historię swojej przygody z wolontariatem Piotr Kaczmarek, który miał wtedy już 22 lata. - Uważałem wtedy, że wiem za mało na temat całej organizacji, więc szukałem nowych opcji, by móc dowiedzieć się więcej. Pan Mietek Pietroczuk śmiał się przez długi czas, że na pierwszym turnieju w Starych Jabłonkach chodziłem z aparatem i notatnikiem, chłonąc wszystko – ułożenie boisk i reklam, odległości, obsługę na boiskach, ich ubiór, czasy telewizyjne, przerwy w ich czasy, dosłownie wszystko. Rok później pojechałem na jeszcze jeden wolontariat do Starych Jabłonek, bo tak mi się to spodobało. Wtedy już nie do końca po naukę, ale też po to by się po prostu dobrze bawić, bo praca przy takim turnieju sprawia naprawdę dużo frajdy. Co nie zwalniało mnie od tego, by się starać, a starałem się tak, jak umiem najlepiej. Organizatorzy mnie dzięki temu zauważyli i za rok pojawiła się już opcja normalnej pracy – dodał dyrektor BELLA Plaży Gotyku.

Dla niego wolontariat był drogą do ważnych funkcji, jakie pełnił m.in. w czasie mistrzostw świata, jakie odbyły się właśnie w Starych Jabłonkach. W ich czasie był dyrektorem PR i marketingu. Rok wcześniej na World Tourze, marketing managerem. -  Po nawiązaniu współpracy przeprowadziliśmy jeden turniej World Tour, w czasie którego bardzo dużo się nauczyłem. Następnie przyszły mistrzostwa świata, które okazały się zupełnie czymś innym. Był to czas zmian we władzach polskiego związku oraz federacji światowej, więc musieliśmy wszystkie kontrakty ustalone wcześniej renegocjować. Był to ogrom pracy i wielki stres – wspomniał Piotr Kaczmarek, który obecnie każdej młodej osobie poleciłby udział w wolontariacie. - Dla mnie wolontariat był bardzo cenny. Był to początek mojego takiego dorosłego życia, którym żyję do teraz. Myślę, że bez niego nie osiągnąłbym wielu rzeczy. Dzięki wolontariatowi zacząłem zarabiać pierwsze pieniądze. Było to też pierwsze źródło, jeśli chodzi o nawiązywanie kontaktów. W życiu nie jest tak, że dostaniemy coś za darmo. W przypadku wolontariatu dajemy coś z siebie, ale zyskujemy doświadczenie i mamy okazję zaprezentować swoją osobę i swoje możliwości – stwierdził.

Co roku przy BELLA Plaży Gotyku pracuje grupa ponad 120 wolontariuszy – ich starania i praca są bezcenne dla turnieju. Są to osoby, które oprócz swojej pracy  poświęcają swój czas, dają coś od siebie toruńskiemu turniejowi. Co ważne praca ta za każdym razem przynosi im też satysfakcję, a sam turniej wspomnienia na wiele lat, nowe znajomości, ciekawe i nowe przeżycia, a także cenne doświadczenie. - Mówi się, że wolontariat to praca, ale według mnie jest to przede wszystkim świetna zabawa. Na Plaży Gotyku byłem wolontariuszem przez bodajże trzy edycje i świetnie wspominam ten czas. Jestem pewny, że gdybym nie był teraz w SMS-ie, to nadal bym to robił – podsumował Bartłomiej Krzyżanowski, który wspólnie z Michałem Szabłowiczem, wystąpi w mistrzostwach świata do lat 21. Te w połowie lipca rozegrane zostaną w Chinach.

Przy okazji organizatorzy BELLA Plaża Gotyku chcą gorąco podziękować wszystkim dotychczasowym wolontariuszom za ich wkład w organizację turnieju. Bez Was by się to nie udało!
close

NEWSLETTER - Bądźmy w kontakcie!

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj najnowsze informacje jako pierwszy.

Zapisując się do naszego newslettera wyrażasz zgodę na:

Przetwarzanie moich danych osobowych przez NATE Piotr Kaczmarek z siedzibą w Toruniu przy ul. Witosa 9B/21, 87-100 Toruń, w celach marketingowych, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2014 poz. 1182 ze zm.). NATE informuje, że administratorem Twoich danych osobowych jest NATE. Posiadasz prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Przesyłanie przez NATE Piotr Kaczmarek z siedzibą w Toruniu przy ul. Witosa 9B/21, 87-100 Toruń informacji handlowej drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres e-mail, zgodnie z ustawą z dnia 18 lipca 2002r. (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 poz. 1422 ze zm.).