My Cart

 x 

Twój koszyk jest pusty

Wyjątkowy czas siatkówki plażowej w Toruniu dobiegł końca. Siedem dni rywalizacji zakończone magicznym weekendem zapisało się w pamięci nie tylko kibiców, którzy odwiedzili Plażę Gotyku, ale także uczestników i organizatorów wydarzenia. Zupełnie nowy format rozgrywek sprawił, że Toruń przywitał w tym roku gwiazdy krajowego beach volley'a a także duety zagraniczne. Zakończenie zmagań, jak co roku było spektakularne.

Plaża Gotyku przez wiele lat wypracowała swoją własną markę na arenie plażowej w Polsce. Co roku ją potwierdza, a w każdym sezonie toruński turniej jest jedną z głównych destynacji najlepszych polskich par plażowych. W tym roku organizatorzy zaprosili do grodu Mikołaja Kopernika śmietankę polskiej siatkówki plażowej, która zapewniła najwyższy poziom widowiska sportowego. - Turniej był bardzo udany - zarówno pod względem organizacyjnym  jak i sportowym – przyznała Kinga Wojtasik, która z Katarzyną Kociołek wygrała gotyckie zmagania. Pula nagród w Turnieju Gwiazd wyniosła 20 tys. zł i rozdzielona była po równo na zmagania siatkarzy i siatkarek.

Wszystko rozpoczęło się od zmagań akademickich, które odbyły się w poniedziałek. Następnie do rywalizacji przystąpiły pary mieszane, a dzień później amatorzy. Gdyby nie obostrzenia związane z pandemią koronawirusa oraz troska o bezpieczeństwo, dwa ostatnie turnieje najprawdopodobniej pobiłyby rekord w liczbie zgłoszeń. Chętnych było wielu, jednak liczba miejsc była ograniczona. Podobnie było w zmaganiach juniorskich, które toczyły się przez dwa dni. To był przedsmak tych najważniejszych rozgrywek, jednak poczynania młodych drużyn, wśród których znalazły się pary reprezentacji Polski oraz czołowe duety krajowych rozgrywek, cieszyły się już sporym zainteresowaniem publiczności. Zarówno uczestnicy, jak i kibice spragnieni byli powrotu rywalizacji sportowej.  

Najbardziej intensywne były dwa ostatnie dni. To wtedy na boiska wybiegły gwiazdy siatkówki plażowej. Po przerwie smak rywalizacji poczuli na nowo Daniel Pliński i Marcin Wika, którzy wystąpili wspólnie i radzili sobie całkiem nieźle. Do Torunia przyjechali kadrowicze, m.in. Piotr Kantor, Maciej Rudol, Michał Bryl, a także Kinga Wojtasik i Katarzyna Kociołek oraz mistrzynie Polski z ubiegłego roku – Monika Brzostek i Aleksandra Gromadowska. Tym razem para ta zajęła drugą lokatę. Plażę Gotyku wygrały ich koleżanki z kadry, które choć częściowo odbiły sobie tym samym toruńskie finały mistrzostw Polski, w których nie mogły wystąpić. - Pogoda przez większość turnieju dopisała i naprawdę fajnie było wrócić do gry. W Toruniu wystąpiły bardzo dobre pary, dzięki czemu każdy mecz stał na wysokim poziomie. Formuła na osiem par była ciekawa i wystarczająca jak na dwa dni grania. Na pewno cieszymy się, że mogłyśmy wrócić do Torunia i zagrać nasz pierwszy turniej po pandemii – powiedziała blokująca duetu Wojtasik/Kociołek.

Pandemia zupełnie odmieniła kalendarz wydarzeń plażowych w kraju. Co rusz pojawiały się informacje o odwołaniu kolejnych zmagań. Toruński turniej był pierwszym, który dawał możliwość rywalizacji na wysokim poziomie. - Z wyniku jesteśmy zadowolone, ale wiemy ze nie jesteśmy jeszcze w optymalnej formie. Najważniejsze jest jednak możliwość zagrania turnieju. Myślę, że wszyscy powinniśmy cieszyć się z tego, że powoli wracamy do normalności – podkreśliła Kinga Wojtasik.

Tym razem w Toruniu można było oglądać grę dwóch par z zagranicy. W turnieju męskim zagrali Austriacy Friedl/Trummer, natomiast wśród siatkarek rywalizowała para Kubickova/Kvapilova. Oba duety były zachwycone Toruniem, a także turniejem. - Bardzo spodobał nam się Toruń, to bardzo klimatyczne miasto. Atmosfera turnieju również była wyjątkowa. Czułyśmy się tu bardzo dobrze i cieszyłyśmy się grą, nie musiałyśmy się o nic martwić – chwaliła Michala Kvapilova. Dla niej i jej boiskowej partnerki Plaża Gotyku stała się bardzo istotnym punktem przygotowań, w dodatku zakończonym trzecim stopniem podium. - Dla nas liczyła się możliwość gry i bardzo cieszymy się, że mogłyśmy zmierzyć się z parami, które prezentują wysoki poziom.  Miałyśmy szansę zagrać z najlepszymi duetami w Polsce, co jest dla nas bardzo ważne – oceniła. - Nie zagrałyśmy na miarę naszych możliwości. Jesteśmy na początku przygotowań. Dzięki temu turniejowi w super warunkach mogłyśmy popracować nad tempem i rodzajami ataków, kierunkami zagrywek, grą w bloku i innymi ważnymi elementami – dodała.

Pogoda w tym roku również dopisała. Co prawda w finałowym momencie niedzielnych zmagań Toruń nawiedziła ulewa, jednak zupełnie nie popsuła widowiska. Można powiedzieć, że dodała gotyckiej rywalizacji zupełnie nowej, unikalnej aury. Nigdy bowiem toruńskie mecze nie rozgrywane były przy takim deszczu. Ten był może trochę niedogodnością dla grających par, jednak zupełnie nie przeszkadzał kibicom. W tym roku bowiem wokół boiska centralnego stanęły zadaszone platformy.

- Uczestnicy spisywali się świetnie, organizacja przebiegała sprawnie. Za nami bardzo dużo pracy, ukoronowanej fenomenalnym dniem finałowym, na koniec którego nawet deszcz miał swój urok. Bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom, wolontariuszom, sędziom, a także naszym sponsorom, bez których to wydarzenie nie miałoby szans się odbyć. Plaża Gotyku to złożony projekt i po raz kolejny udało się wszystko skrzętnie ze sobą połączyć i zakończyć turniej sukcesem – podsumowała Danuta Rękawica, PR manager Plaży Gotyku Toruń 2020. 

Po dekoracji najlepszych w turnieju dwójek Wojciech Kaczmarek - pomysłodawca i organizator Plaży Gotyku podziękował za wszystkie lata i przekazał pałeczkę w organizacji wydarzenia synowi - Piotrowi, który już od kilku edycji przejmował obowiązki organizacyjne przy turnieju. Czy w przyszłym roku plażowe zmagania Plaży Gotyku powrócą na Rynek Nowomiejski? Mamy nadzieję, że tak. Pozostaje więc wspominać zakończone już rozgrywki i wyczekiwać kolejnego sezonu.

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.